Pytanie dość proste, jednak bagatelizowane przez wiele osób, gdyż utarło się stwierdzenie “chcesz BGPa to potrzebujesz pełną tablicę i duży router”.
Nic bardziej mylnego. Kto potrzebuje pełną tablicę? Tylko operator który musi przesłać ją dalej. Każda normalna sieć końcowa naprawdę nic nie straci jeśli kilkaset sieci z południowo wschodniej Azji, czy innego zakątka świata sieciowo nam obojętnego, zostanie zastąpionych trasą domyślną (defaultem) ogłoszoną dynamicznie w BGP przez operatora.
Kiedy potrzebujemy mieć dane trasy w tablicy routingu? gdy chcemy coś z nimi zrobić np. balansować ruch, przerzucić na inne łącze. Posiadanie w tablicy routing kilkudziesięciu tysięcy tras z “najbliższego” otoczenia wystarczy na balancing w 99% przypadków
Czy są jakieś wady zastąpienia części tras trasą domyślną? Tak, bardzo minimalne – nasz router nie będzie znał topologii całego Internetu i pakiety do nieistniejących adresów wyśle do operatora. Moim zdaniem pomijalna kwestia.
Jak to można zrobić? W swojej praktyce często stosuje proste ograniczenie – pobieram tylko i wyłącznie trasy o długości maks 3 AS w As path. Proszę operatorów o ogłoszenie defaulta, aby był on dynamiczny. I już. W takiej konfiguracji tablica BGP liczy ok 75 tysięcy wpisów, a więc zużywa dużo mniej zasobów niż pełne 380 tysięcy prefiksów.
Temat poruszany był również przy okazji omawiania wymagań na mały router.
Czym nasze szkolenia wyróżniają się na rynku?
Nasze szkolenia odbiegają znacznie programem od zdecydowanej większości szkoleń z tej tematyki oferowanych w Polsce. Kładziemy nacisk na praktyczną jakość wiedzy oraz ćwiczenia gotowych mechanizmów sprawdzonych w praktyce. Więcej