Zdarzają się sytuacje, gdzie firma potrzebuje stałej łączności z siecią przy niewielkich wolumenach ruchu. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, gdzie specyfika działalności tego wymaga.
Aby uzyskać pełną redundancję i niezależność od operatorów, można z powodzeniem zastosować protokół BGP. Załóżmy, że firma ma łącza o przepustowości np. 4Mbps oraz routery, które aktualnie obsługują to łącze oraz firma nie będzie odsprzedawała łącz z BGP swoim klientom. Takie routery w większości przypadków mogą nie spełniać wymagań pod względem mocy obliczeniowej i pamięci RAM, aby uruchomić pełnego BGPa. Nie oznacza to, że trzeba inwestować w sprzęt, który będzie znacznie przewymiarowany jak na potrzeby tej firmy.
Wystarczy, aby istniejące routery/router obsługiwały BGP oraz tak został skonfigurowany, aby nie importować całej tablicy BGP. Można poprosić operatora o zawężenie ilości tras ogłaszanych przez sesję BGP, aż do minimalnej sytuacji, gdzie operator ogłasza nam tylko default route. Zależnie od potrzeb load-balancingu pomiędzy łączami, ilość niezbędnych tras w BGP będzie się zmieniać, ale naprawdę wystarczy kilka tysięcy prefiksów, aby sprawnie zarządzać ruchem (a o ile mniej zasobów potrzebuje router).
Nie zawsze operator może się zgodzić na zmianę parametrów swojej sesji, ale zawsze można filtrować ogłaszane trasy przez operatora na swoim routerze. Nie jest to specjalnie efektywne, gdyż podczas uruchomienia sesji BGP, przez łącze będą musiały zostać przesłane wszystkie prefiksy, które zostaną tak naprawdę usunięte przez router firmy. To też spowoduje większe obciążenie routerów, ale z pewnością będą im niezbędne mniejsze zasoby niż przy utrzymywaniu pełnej sesji BGP.
Czym nasze szkolenia wyróżniają się na rynku?
Nasze szkolenia odbiegają znacznie programem od zdecydowanej większości szkoleń z tej tematyki oferowanych w Polsce. Kładziemy nacisk na praktyczną jakość wiedzy oraz ćwiczenia gotowych mechanizmów sprawdzonych w praktyce. Więcej